Zaznacz stronę

Czy strona internetowa jest konieczna?

Każdy poważny właściciel firmy posiada dziś własną stronę internetową. Jako najszybszy i najłatwiejszy sposób zaprezentowania swojej oferty, otwarcie witryny przedsiębiorstwa nie jest „ewentualnością”, ale koniecznością. Nie każdy jednak przykłada należytą uwagę do funkcjonalności i wyglądu tego serwisu. Spotkać można takie strony, których szata graficzna, umiejscowienie przycisków, ich wygląd, logiczne uporządkowanie kolejności odwiedzania stron dzięki ich powiązaniu oraz łatwość w odbiorze informacji pozostawia dużo do życzenia. Wystarczy postawić się w roli użytkownika, a jednocześnie potencjalnego klienta, aby przekonać się na czym nam zależy podczas surfowania po internecie. Łatwość w obsłudze, intuicyjne rozmieszczenie kluczowych linków, dostawanie najważniejszych informacji w kilkanaście sekund – im przyjemniej obsługuje się stronę www, tym większe jest prawdopodobieństwo zainteresowania użytkownika dodatkowymi treściami, aniżeli tylko tymi, których poszukiwanie sprowadziło go na naszą stronę.

Niejednokrotnie przeglądając internet można napotkać „perełki”, czyli świetnie prezentujące się, intuicyjne, łatwe w obsłudze witryny. Dzięki ciekawej szacie graficznej, interesująco zaprojektowanej nawigacji, merytorycznej i bogatej zawartości, przykuwa uwagę na znacznie dłużej niż strony odwiedzone wcześniej.  Ich banalność a jednocześnie piękno nie bierze się oczywiście z przypadku – to są właśnie przykłady ogromnego wysiłku, jaki ktoś musiał włożyć w pracę nad stroną. Nic pozytywnego nie bierze się z przypadku – autor strony (lub osoba wykonująca ją na zlecenie) doskonale zdawała sobie sprawę z ważnej roli funkcjonalności strony. Lepiej jest poświęcić więcej czasu dopracowując każdą podstronę i testować ją tygodniami, niż zrobić coś na przysłowiowe „odwal się”, i potem ze zdziwieniem stwierdzić, że liczba osób odwiedzających naszą stronę jest śmiesznie niska, a Ci którzy jakoś trafili na nią, spędzili na przeglądaniu jej zawartości niecałą minutę.

Funkcjonalność strony internetowej

Czym więc jest ta funkcjonalność? Najdokładniejszą, a jednocześnie najlepiej oddającą ducha tego słowa jest definicja Steve Krug’a, autora książki „Nie każ mi myśleć!. O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych”: „Funkcjonalność” oznacza, że coś dobrze spełnia swoją rolę, a więc osoba posiadająca przeciętne (lub nawet niewielkie) umiejętności i doświadczenie potrafi obsłużyć daną rzecz zgodnie z zamierzeniem jej twórcy i bez poczucia bezradności – nieważne czy jest to strona internetowa, samolot odrzutowy, czy drzwi obrotowe”. Z tego wynika, że nawet jeśli naszą stronę odwiedza osoba dopiero zaczynająca przygodę z internetem, powinna potrafić obsłużyć wszystkie dostępne na niej aplikacje, uzyskać każdą informację jakiej poszukuje i jednocześnie strona ta powinna zostawić poczucie przyjemności i zachęcać do ponownego odwiedzenia.

Można zadać sobie pytanie – „ale co z tego będę miał dla siebie?”. Po pierwsze, większe zadowolenie osób odwiedzających naszą stronę. Po drugie, większe jest prawdopodobieństwo że osoby które raz do nas zajrzały, ponownie zechcą nas odwiedzić. Po trzecie zwiększenie ruchu na stronie, ponieważ użytkownicy chętniej korzystają z intuicyjnych serwisów. Bardzo ważnym rezultatem uzyskiwanym dzięki zwiększeniu funkcjonalności jest wzrost zaufania klientów do naszej marki i do wszystkiego, co oferuje nasze przedsiębiorstwo. Tworzenie swojego wizerunku w sieci oznacza posiadanie świadomości własnej marki. Działając w internecie powinniśmy kierować się przemyślanymi decyzjami, doświadczeniem swoim lub osób które mogą nam w tym pomóc, oraz wiedzą zdobytą we wcześniejszych projektach. Wspomniane, możliwe do uzyskania rezultaty powinny zachęcić każdego do poświęcenia większej uwagi funkcjonalności strony i zmusić do spojrzenia na nią krytycznym okiem z perspektywy niecierpliwego klienta.

„Strona jest źle zaprojektowana wtedy, gdy użytkownik musi kliknąć więcej niż dwa razy aby uzyskać to, czego szuka” – słyszy student na zajęciach z multimediów od profesora. I ciężko się z tym nie zgodzić – chaotycznie rozmieszczone podstrony i całkowicie nielogiczne odnośniki psują efekt nawet najciekawiej zaprojektowanej szaty graficznej. Do zagadnień wpływających na funkcjonalność strony internetowej należą również: układ elementów na stronie głównej takich jak przyciski nawigacyjne, aplikacja służąca do wyszukiwania konkretnych słów lub zwrotów w obrębie całej strony, umieszczenie loga oraz zawartość czasowa. Pod tym ostatnim terminem kryje się ilość świeżych aktualizacji, wskazujących na to, że strona „żyje” oraz że autor o niej nie zapomniał. Świeże aktualizacje upewniają też użytkownika, że wiadomości dostępne na jej łamach są wiarygodne. Rozplanowanie elementów jest podporządkowane pod pewne konwencje, które regulują umiejscowienie głównych elementów: menu główne, logo (wraz z jego funkcją powracania na stronę domową), oznaczenie elementów w które użytkownik może kliknąć, oraz ścieżka nawigacyjna – tzw. breadcrumbs. Konwencją w tym ostatnim jest m.in. to, że na początku ścieżki umieszcza się słowa „Jesteś tutaj”.  Jednym z ostatnich, ale równie ważnych aspektów budowania strony www, to przestrzeganie się przed błędami stylistycznymi i ortograficznymi. Są to szczegóły, ale dla dużej części odbiorców stosowanie reguł poprawnej pisowni jest ogromnie ważna. Drażniące błędy przekładają się na irytację a w ostateczności na zburzenie skrupulatnie budowanego wizerunku. Diabeł tkwi w szczegółach.

Testowanie funkcjonalności strony

Jedną z ciekawszych metod sprawdzania funkcjonalności strony internetowej jest systematyczne jej testowanie. Grupą testującą stronę powinny być osoby mające styczność z internetem, ale nie będące specjalistami w dziedzinie ich pozycjonowania lub zwiększania współczynnika usability. Regularne testy przeprowadzane przy udziale takich osób wskażą nam, gdzie może znajdować się problem z naszą stroną – osoby testujące będą jej używały identycznie jak tysiące innych stron. To nam jednak daje możliwość sprawdzenia „na żywo”, jak użytkownik używa naszej strony. Dzięki temu, poznajemy jej słabe i silne strony. Testowanie to powinno odbyć się co najmniej raz w miesiącu, a zdiagnozowane problemy rozwiązane w jak najkrótszym terminie. Ten sposób jest używany m.in. przez Paula Boaga, twórcy bloga „boagworld”, który jest najdłużej funkcjonującym blogiem o tematyce związanej z zagadnieniem projektowania stron www.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Marketing internetowy

Marketing internetowy - co to? Świadectwem rozwoju naszych czasów jest szybki i nieustający postęp w dziedzinie rozprzestrzeniania się i popularyzowania...

Zamknij