Zaznacz stronę

Viral Marketing – Marketing wirusowy

Wielkim plusem dla każdego biznesu jest rozpowszechnianie informacji o jej obecności na rynku pomiędzy ludźmi, którzy mogą być potencjalnymi klientami. Aby zapewnić sobie duży rozgłos, tradycyjna reklama musi być rozszerzona o nowe środki wyrazu. Marketing stawia sobie za cel m.in. dostosowanie reklamy do potrzeb odbiorcy, zaintrygowanie go, bądź wywołanie reakcji na skutek nieoczekiwanych pomysłów. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi które można wykorzystać na drodze do zakotwiczenia w świadomości odbiorców istnienia naszej marki jest technika zwana „viral marketing”, czyli marketing wirusowy.

Viral marketing na samym początku swojego istnienia był fenomenem występującym wyłącznie w internecie. Tworzony był przez amatorów pod postacią filmików w niskiej jakości, grafik lub sloganów. Dziś jest to jeden z głównych sposobów wielkich firm czy przedsiębiorstw na zwiększenie świadomości u ludzi o istnieniu swojej marki.
Marketing wirusowy za cel stawia sobie wykorzystanie konwencjonalnych środków przekazu do nadania informacji o niespotykanej dotąd zawartości merytorycznej. Dzięki temu zabiegowi, reklama rozprzestrzenia się samoistnie dzięki swojej zawartości oraz sposobowi przedstawieniu produktu a nie ze względu na sam produkt. Środki użyte przy jej konstruowaniu powinny być proste, sugestywne, ograniczone do niezbędnego minimum, lecz w pełni realizujące ideę pomysłu jaki zdecydowaliśmy się wykorzystać. Może to być plik graficzny, filmik video, strona www, aplikacja internetowa, forum internetowe, a nawet wiadomości tekstowe rozsyłane poprzez sms. Reklama tak skonstruowana może być przekazywana bezpośrednio od jednej osoby, która się z nią spotkała, do następnej. Za każdym razem zasięg oddziaływania reklamy zwiększa się, a nasz towar zyskuje nowych potencjalnych klientów. Ponadto, ludzie którym dana reklama tak bardzo przypadła do gustu mogą stworzyć społeczność entuzjastów marki, która związana jest z daną reklamą.

Cele marketingu wirusowego

Najważniejszymi aspektami takiej reklamy jest niekonwencjonalne podejście do prezentowanego tematu, pomysł, zaszokowanie/zaskoczenie widza bądź zaimplementowanie w oferowanych dodatkowo materiałach informacji o produkcie docelowo reklamowanym. Reklama taka nie koncentruje się bezpośrednio na cechach danego produktu – nie przedstawia jego aspektów, parametrów, nowości w stosunku do poprzedniego modelu, etc. Im mniej jest informacji na temat samego produktu tym lepiej. Skuteczny marketing wirusowy musi być niekonwencjonalny i odróżniać nasz produkt od tych oferowanych przez konkurencję. Budować też musi napięcie emocjonalne, które rodzi się u widza i nie pozwala przejść mu obojętnie obok reklamy. Wirus może być użyty jako pewna część istniejącego np. serwisu internetowego, na którym umieścimy odróżniającą nas od konkurencji reklamę – tak postąpił Burger King umieszczając na swojej stronie interaktywną aplikację przedstawiającą aktora przebranego za kurczaka, któremu odwiedzający stronę internauta mógł wydawać polecenia poprzez użycie komend wpisywanych bezpośrednio w pole tekstowe znajdujące się pod aplikacją. Stronę tą odwiedziło ponad 15 mln osób w ciągu zaledwie 5 dni. Należy również dodać, że samo wykonanie było dosyć proste i z pewnością nie pociągnęło za sobą dużych nakładów finansowych. Wpisywało się jednak w konwencję marketingu wirusowego, ponieważ niosło ze sobą takie cechy jak: oryginalność, ciekawy i niespotykany dotąd pomysł, prostotę w wykonaniu i co równie ważne – śmieszyło osobę która to oglądała, bowiem średni czas jaki każda osoba spędziła na tej witrynie wynosił niecałe 6 minut – tyle zajmuje wymyślanie różnych komend jakie chcemy wydać postaci znajdującej się na ekranie. Jak widać na tym przykładzie, zaprojektowanie ciekawej aplikacji odwołującej się do kontekstu wynikającego z produktów oferowanych przez Burger Kinga, zaowocowało wzrostem odwiedzin głównej witryny internetowej.

Zamiast rozśmieszyć widza, reklama stworzona w ramach marketingu wirusowego może go również zaszokować. Efekt który reklama wywoła może w takim przypadku przynieść o wiele większe korzyści – im śmielszy jest pomysł który uznamy za stosowny do użycia, tym więcej ludzi zainteresuje się przedstawionym przez nas tematem i będzie chciała podzielić się z nim ze swoimi znajomymi. Sam pomysł na reklamę może też nie być związany bezpośrednio z produktem lub marką, którą promujemy – może zamiast tego wyrażać ideę wspólną dla pomysłu a tym, czym zajmuje się nasza firma. Bardzo dobrym przykładem jest krótki filmik stworzony z udziałem Marca Eco, znanego w świecie artystę graficiarza, który chciał zrobić trochę szumu wokół marki ubrań, które sygnowane są jego nazwiskiem. Sposób, jaki wybrał do tego celu to połączenie marketingu wirusowego z tzw. buzz marketingiem. Akcja skupiała się wokół kilku osób, którym udało się dostać na pas startowy lotniska. Na owym lotnisku znajdował się AirForce One – samolot przeznaczony do użytku wyłącznie dla Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Osoby które wtargnęły na teren zastrzeżony były graficiarzami, którzy namalowali na jednym z silników znajdującym się pod skrzydłem napis „Still Free”. Filmik (który notabene nakręcony był prawdopodobnie telefonem komórkowym bądź niskiej jakości kamerą cyfrową) został następnie umieszczony na stronie internetowej, noszącej nazwę „Still Free”. Relacja o tym wydarzeniu obiegła wiele stacji telewizyjnych zajmujących się przekazywaniem najważniejszych informacji do opinii publicznej, jak i również ogromną ilość serwisów internetowych. Akcja przyniosła fenomenalny rezultat – liczba osób które obejrzały ten krótki filmik to ponad 114 milionów. Jak się później okazało, samolot widziany na filmiku to przemalowany Boeing 747, podstawiony w celu zrealizowania śmiałego pomysłu. Jak widzimy, reklama ta nie przekazuje żadnych informacji które są bezpośrednio związane z produktem, lecz przekazuje dwie treści – pierwsza, to szokujące wtargnięcie w miejsce objęte zakazem (złamanie prawa), druga natomiast to wyrażenie idei wolności wyrażania swojego zdania czy też siebie samego (wyrażenie „Still Free”).

Innymi aspektami marketingu wirusowego to m.in. docieranie do opiniotwórczych serwisów internetowych, pozwalanie na tworzenie amatorskich filmików nawiązujących tematycznie do reklamy stworzonej przez nas, tworzenie z wirusa serii odcinków (przykład – 86 odcinków „Will it Blend”, prezentujących różne przedmioty które można poddać zblendowaniu), zachowanie umiaru w wielkości pliku (im mniejszy, tym lepiej, bo łatwiej będzie go ściągnąć czy przesłać). Również należy pamiętać o tzw. Viral Spoof – są to różnorakie parodie czy mutacje oryginalnego wirusa, tworzone z myślą o nawiązaniu do oryginalnego pomysłu.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Marketing

Product placement - co to? Świadomość potrzeb klientów na oferowany przez firmę produkt lub usługę to jednej z podstawowych  aspektów...

Zamknij